sobota, 15 listopada 2014

WAŻNE!

Witam!

Z racji tego ,że ten blog jest już dla mnie niczym przechodzę na nowy i tam będę dodawać posty tak jak powinnam . Więc zapraszam:  http://kochamtak.blogspot.com/ 
To coś nowego , czego jeszcze nie było.
ZAPRASZAM !

PREMIERA !!!

środa, 22 października 2014

15-22.10.2014r.

Witam!

Ostatni mi czasy  w cale mnie tu nie było  ale jak patrzę na statystyki to was jest coraz więcej . Przez wszystkie okresy na blogu jest najwięcej na ,, Seriale życiowe'' .  A teraz tak przechodząc wogóle do  postów to nie jestem systematyczna co do piątku . Ustaliłam sobie sama ten dzień. A tak wogóle to możecie się spodziewać jeszcze jednego posta jeżeli jutro jakieś zdjęcia będę miała z powodu tego ,że jutro mam ślubowanie jako klasa pierwsza KLO   i  przez wszystkich czytam rotę . O masakra to jakaś będzie.  Na aks -ku mam codziennie jakieś pytania ostatnio przyszło mi http://indyjskipalisander.blogspot.com/#_=_ , na  razie nie mam czasu aby obejrzeć  coś przeczytać tego bloga. Jak możecie to napiszcie recenzje swoją bloga.  Ostatnio będąc w Media Expert dosyć z dziwiłam się , bo na XBOX siedziała  małolata i grała w FIFE 15. Pozajmowała miejsce więc poszłyśmy na telewizor Samsung Smart TV i pierwszy raz miałam do czynienia z klawiaturą podłączoną do tv  i strasznie dziwnie się kontrolowało to wszystko , bo była klawaiatura normalna ale jak się chciało coś wyszukać to za chiny  nic nie napiszesz tylko naciskaj cały czas. Ale przez to zainstalowałyśmy yt i oglądałyśmy ReZiego jak rozmawia z Cleverbotem. Bo Magda nie wiedziała co to jest. Pozdro..
A czy wy też już rozmawialiście z Cleverbotem ?









piątek, 3 października 2014

Miasto 44

Witam!

Na sam początek włączcie też muzykę : Miasto .Na pewno tego nie zrobicie ale żeby przeżyć dreszcz w którym nawet sam film wywołuje je. Po piosence możecie poznać że to będzie film ,, Miasto 44'' właśnie dzisiaj akurat  byłam ze szkołą na tym filmie. Dziwiło mnie trochę zachowanie dziewczyn i ich gestykulacja na tym filmie. Miały ręce przyłożone do twarzy dziwiły się że tak się mogło dziać się podczas powstania warszawskiego. Film sam jest w sobie dziwny ale zarazem dosyć dobrym filmem. A najlepszym momentem jest to jak spadają kawałki ludzi i krew . Może nie powinnam użyć słowa fajnym momentem ale dość dobrym , z powodu tego że to nie jest fajne jak kilka tysięcy ludzi poniosło śmierć aby Polska była w końcu wolna od okupantów Niemieckich lub i Rosyjskich. Powstanie warszawskie <-- to też by było dobrze obejrzeć. trochę było dziwne ,bo niby miał być film o miłości no tak , tak był o miłości ale jeżeli chłopak jest z dwiema gdy jednej z nich nie ma. To trochę dziwne. A wy byliście może już na tym filmie to piszcie co wy o tym sądzicie ?

piątek, 19 września 2014

19.09.2014r.

Dzisiaj może nie środa ,ale naprawdę w szkole nie żyje życiem takim jak powinnam . Strasznie się zmieniło i to naprawdę. Więc przekładam posty na piątek po 19. od dzisiejszego poranka źle się czuję , chociaż miałam dość dobry dzień w szkole. W czasie szkoły jestem zawolona różnymi rzeczami a tym bardziej przez ten ostatni tydzień szkolny uczyłam się dość dużo jak na mnie i moje byłe podejście do uczenia. Ale się opłaciło z powodu tego , że dostałam 4 z kartkówki z podstaw przedsiębiorczości a jeszcze wcześniej uczyłam się słówek z angielskiego. A teraz tym bardziej jestem przeziębiona ale mam nadzieję ,że przez dwa dni dojdę do siebie.  Później z każdą chwilą ,lekcją było coraz lepiej , bo  zbyt dobrzy ludzie w tej szkole. Formularz zgłoszeniowy na wolontariat dany. I teraz trzeba czekać.Ale teraz chciałabym odejść od siebie.


Każdy składa te same życzenia,
czy w realu , czy przez facebooka
, bo nie pamięta .
A ja chcę tak jakoś inaczej może też
przez internet ale to jest jakoś inaczej. 
Może nie znamy się zbyt długo
,ale ta szkoła , te przebyte trzy tygodnie
w tym towarzystwie , zapomina się 
o wszystkim , ale ja chcę 
Ci złożyć najlepsze życzenia 
o jakich sobie mogłaś pomarzyć. 
Więc po co się będę rozwijać w mych myślach.
Wszystkiego najlepszego , zdrowia, wspaniałego 
chłopaka , dużo kasy , abyś nie pojechała do ciotki
i została taka jaka jesteś! 
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO MAGDO !!!
https://www.youtube.com/watch?v=osKLrBxqkuA




I  na sam koniec pozdrowienia dla:

1. Magdalena Czapla
2. Agnieszka Nalepa

piątek, 12 września 2014

Nowa szkoła, nowi ludzie.

Witam!

Tak jakoś przez cztery tygodnie nie chciało mi się pisać a tym bardziej nie miałam o czym. Chociaż zaczęła się szkoła. Z motywowała mnie do tego Szabacianka i dzisiejsza lekcja informatki, bo był poruszany temat mojego bloga i w ogóle bloga. Więc trochę znów przenieście się razem ze mną trochę wcześniej.


No to tak jest oczywiście 1 września 2014 r. inauguracja roku szkolnego 2014/15. Pierwsza klasa to nie jest zbyt fajnie , bo się nikogo nie zna przez pierwszy dzień. Ale jakoś to wszyscy przeżyliśmy.
Oczywiście uczęszczam do Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego w Biłgoraju. Po mszy św. wszyscy zebraliśmy się  w auli franciszkańskiej , a następnie do klas ale oczywiście klasa pierwsza została na jeszcze na chwile aby trafić do odpowiedniej klasy , może i mało ludzi w klo ale naprawdę da się zgubić jak się nie wie gdzie co jest a tym bardziej jak wuchta wiary wchodzi na raz do środka. No i oczywiście spotkanie w klasie , a potem ,,wycieczka'' po szkole . KLO to mała szkoła , mało ludzi , straszne echoo . Ale już następnego dnia wszyscy się znaliśmy .I jak już doszło do pierwszego weekendu trudno było się z tymi ludźmi rozstać. Było dość i jest fajnie przychodzić do tej szkoły ,bo tam są najlepsi ludzie takich jak nigdzie się nie spotka. Już w drugim tygodniu we wtorek mieliśmy wyjazd integracyjny , też było świetnie.



Na samym początku napisałam kto mnie do tego posta zmotywowała . To była Szabatanka. Sama się prosiła aby ją pozdrowić i to codziennie.
Tak Szabacianka to jej przezwisko z nazwiska. Tak się przyjęło i raczej tak zostanie.


Więc,


Pozdrowienia dla Aleksandry Szabat !











czwartek, 28 sierpnia 2014

14 maja 1978 r.

Witam! Mam na imię Anastazja. Pewnego dnia moje życie dość nudne zmieniło się w całości. I chciałabym wam o tym powiedzieć. Ale zaczną trochę wcześniej. Więc cofnijcie się razem ze mną do dnia 14 maja 1978 r. Mam siedemnaście lat. Jako nastolatka nigdy jeszcze nie miałam poważnej miłości ale wiecie to naprawdę takiej poważnej. że naprawdę kogoś pokochałam. Z czasem miałam wątpliwości ,że kogoś znajdę tego jedynego ,,  rycerza na białym koniu'' Miałam bardzo udane życie do puki nie poznałam jak życie może się odwrócić w jednej chwili. Więc teraz trochę przejdziemy dalej . Aż do 24 września 1987 r. ale jednakże miałam już osiemnaście lat. Do mojego domu ,w którym mieszkałam z rodzicami przyjechała dalsza rodzina (siódma woda po kisielu) i był tam z nimi kuzyn ,którego nie znałam ,bo nigdy go nie widziałam. Gdy weszli do domu przez cały czas patrzył się na mnie i uśmiechał ,aż mama powiedziała idź Anastazja z Luisem i pokaż mu swój pokój i poznajcie się bliżej. Tak ,tak miał na imię Luis i miał osiemnaście lat tak jak ja. No więc poszliśmy. Od razu zaproponował żebyśmy się przejechali. Odparłam na czym.Luis powiedział że przyjechał tu do nas motorem. Jednakże się zgodziłam . I zabrał mnie dość daleko od domu.I zaczął mówić to ,że pokochał mnie od pierwszego wejrzenia. Nie odpowiadałam ,że przy motorze miał jeden kask ,który dał mi. Jak już wracaliśmy powiedział ,że mam założyć kask ale wcześniej go pocałować. Tak zrobiłam to ale są tego minusy tego. W czasie jazdy dałam mu kask i powiedziałam proszę zwolnij. Luis założył kask ale nie zwolnił , bo w tym, czasie rozluźniły się hamulce. Jak pamiętam to zderzyliśmy się z samochodem . Już dalej nie pamiętam ,bo obudziłam  się następnego dnia w szpitalu. Gdy się obudziłam siedział przy mnie Luis ,który cały czas przepraszał. Aż powiedziałam dobra skończ i powiedz mi co się wczoraj wydarzyło gdy miałeś kask ,który Ci dałam. Odpowiedział że mieliśmy stłuczkę z samochodem ja poleciałam jakiś metr od zderzenia. A Luis leżał pół metra od zderzenia. Luis się obudził i wstał aby znaleźć mnie i znalazł. Gdy już znalazł krzyczał do wszystkich aby zadzwonili po karetkę. Gdy skończył przyszedł lekarz i mówił ,że nie miałam zbyt wielu
obrażeń tylko rozcięte czoło i skręcona rękę. Luis miał tylko zadrapania. Półtora miesiąca później dowiedziałam się ,że mam raka płuc . Moje życie stało się dość krótkie. Półtora roku później zaczełam mieć przerzuty i doszło do tego ,że musiałam jeździć wózkiem inwalidzkim ,ale w tym wszystkim pomagał mi Luis. Po jakimś czasie Luis sam się dowiedział że ma raka ale już wszystkich narządów . Pewnego dnia Luis zabrał mnie do kina a potem na kolację jednakże nasze życie było dość kruche. Aż z czasem nadeszła nasza kontrolna wizyta u lekarza  u Luisa stwierdził zatrzymanie choroby a u mnie powiększenie się  doszło aż do tego że musiałam zostać w szpitalu ale było mi dość dobrze ,bo Luis codziennie przychodził do mnie. A tak wogóle leżałam aż pół roku w tym głupim szpitalu aż w końcu powiedzieli mi że  choroba nie robi dalszych przerzutów . A gdy znowu przyszła kontrolna wizyta u lekarza , który nam powiedział, że choroba się nie rozwija. I tak na razie żyjemy.

sobota, 16 sierpnia 2014

Krótka informacja .

Witam!


Dzisiaj będzie krótki post , bo informacyjny.  Posty na blogu będą jeden raz tygodniowo . Czyli około 4 razy na miesiąc. Z powodu , że będzie niedługo szkoła a przyjeżdżać do domu będę później i też będę miała inne zajęcia poza szkołą .  Wyznaczony dzień na post to będzie Środa o godz. 19.00.  Posty będą miały tytuły od którego do którego dnia , miesiąca i roku.  Jak coś to macie linka do mojej strony. Tam piszcie do mnie i lajkujcie . Po prostu  łapka w górę i uśmiechnij się ,bo to nie jest wiele a daje ogromną satysfakcję że ktoś jest . Magdalena Sprysak . Drugą rzeczą , która jest może mała no ale jednak jest . 2 000 wyświetleń liczę na więcej ale to z czasem będzie więcej.


Więc Pozdrowienia ! I czekajcie do środy :)
Miłego dzionka :)