niedziela, 30 marca 2014

Bierzmowanie.

               Może nie dość późna pora ale jednak jeszcze marzec i powiem wam co dzisiaj mi się wydarzyło. Dzisiaj to raczej jak każda niedziele trzeba iść do kościoła. Ale dla osób z mojego gimnazjum no i dla mnie , bo ta ostatnia klasa. Po prostu. Dzisiaj w mojej parafi odbył się sakrament bierzmowania. Więc chciałabym wam powiedzieć o wszystkim. Najgorsze było to ,że staliśmy prze całą mszę i wogóle. Nie można było usiąść. Jakaś masakra! Ale co  z tego najpożyteczne  to że mamy to za sobą i jesteśmy umocnieni w wierze chrześcijańskiej.



niedziela, 23 marca 2014

Jaka praca szesnastolatki :)

Od dzisiaj zaczeły się rekolekcje , więc już myśli człowiek : ,, w końcu się wyśpie od tej szkoły" ale jednak nie moja , dyrektorka powiedziałą że wcześniejsze klasy wogóle nie chodziły na rekolekcje więc macie cztery pierwsze lekcje. Oczywiście nie które skrócone , ale czy wogóle sens tego jest ?
Wydaje mnie się że nie ma. Wogóle to chciałam mieć współpracę z jakąś firmą ,ale postanowiłąm że nie ,nie będę się sprzedawać a ni nic w tym podobnego . I tak od końca prawie lipca zacznę pracować w kuflandzie jako roznosicielka gazet ale żadna praca nie chańbi a tym bardziej zysk z tej pracy będzie. Zysk większy niż jakaś badziewna współpraca dostawaniu czegoś za darmo i robieniu tego co wogóle nie miało by sensu z blogowaniem i o to że bloger/ka prosi o wejście na ich stronę. To takie niezbyt zachęcające dla innych blogerów czytających posta. No ale znajdą się pewne osoby ,które lubią takie posty czytać .

poniedziałek, 17 marca 2014

Jaka szkoła po gimnazjum ?

Znajomi pytają się mnie cały czas gdzie chce iść ,do jakiej szkoły . Zawsze odpowiadam nie wiem. Bo to moja  prywatna sprawa gdzie chce iść do szkoły na pewnie do Biłgoraja tylko ok. 20 min busem i już jestem. Więc chciałam powiedzieć gdzie ja chce i moja mama chce abym tam poszła i na co .
Zaczynając od:

 1. ,, Elektryk "  Regionalne Centrum Edukacji Zawodowej w Biłgoraju
        Zawód : technik informatyk



2. Zespół Szkół Leśnych w Biłgoraju




3. Katolickie Liceum Ogólnokształcące im. Jana Pawła II w Biłgoraju
 - Jaka klasa ?
         Klasa  Ia : j.angielski , j. polski , historia/geografia , ale raczej historia.



.

sobota, 8 marca 2014

Jeden czarnoksiężnik , jedna myśl, jeden eliksir.

Kiedy przyjechałem do swej wioski po bitwie w Mangulandi zauważałem że na skraju jej mieszkał pewien magik ,który twierdził, że gdy wrócę wynajdzie eliksir ,który będzie dodawał siły do walki. Ale to się nie stało.  Jedna z mieszkanek wioski powiedział mi ,że w pałacu pozostał sam król Hungrali. Gdy już byłem w pałacu przywitał mnie tak jak by dziesięć lat mnie nie widział . Kazał usiąść przy sobie  mówiąc tak:
-Usiądź  przy mnie w ostatnich dniach  mojego panowania .  Nawet tej wioski już nie będzie.
– Jak to ?-zapytałem.
 -Ostatnie dni , ostatnie godzinny  . Najeżdżają na królestwo potwory z pałacu Samuga . –odparł Król Hungrali.
 -Dlaczego ludzie walczący w obronie miasta nie są przygotowani? -zapytałem.
 - Ostatnie dni mojego panowania ,gdy oni tu przyjadą ja zestarzeje się i umrę.
 Ruszyłem do czarnoksiężnika ,wychodząc nie powiedziałem  słowa do zamartwiającego się króla. Zabrałem swojego konia Golumna. Był to czarnoksiężnik ,który od wszystkich był wyższy . Ubierał się w fioletową sukmanę ,ale gdy nadchodziło zło zmieniał ją na czarną. Mówiąc tymi słowami  ; ,, Zło się szerzy ,więc zmień się sukmano ‘’
–Drogi czarnoksiężniku na pałac najeżdżają potwory z pałacu Samuga masz może jakiś eliksir dla króla aby nie umarł ? –powiedział Edward.
 –Może  i mam w swoich zbiorach pierścień pierwszego króla Hungrali i jeszcze tylko jednej rzeczy nie mam.
– Ale  jakiej ?- zapytałem.
– Ostatnio ona poszła właśnie na eliksir dla czarnoksiężnika z rodu  Gorumdowskiego. -odparł Gandalf.
 –  Gdzie jest ten czarnoksiężnik? -zapytał Edward.
– Czarnoksiężnik z rodu Gorumdowskiego mieszka w mały miasteczku o nazwie Antyhliatos na południe od Supstyli ,a na zachód od Góry Wielkiego Towarzysza. Gdy już tam dojedziesz przed bramy domu czarnoksiężnika powiesz kilka tajemniczych słów:,, Świat bez eliksiru to nie świat ‘’ –czarnoksiężnik z  rodu Gorumdowskiego. Jeśli tak powiesz otworzą ci się jego bramy. Wyruszaj więc i się spiesz ,bo czasu ci zabraknie.
Wyszedłem z domu czarnoksiężnika i od razu wyruszyłem na zachód do Góry Wielkiego Towarzysza. Po drodze spotykałem człowieka ,który mówił
,, Bartugel”. Zatrzymałem się i zapytałem:
- Co to znaczy ,,Bartugel” ?
-Znaczy to wielki rycerz jedzie na Górę Wielkiego Towarzysza i jeszcze dalej. – odpowiedział człowiek.
-Bartugel ,nie ja jestem Edward z Hungrali. – odparłem.
- Edward obronisz nas przed atakiem potworów z pałacu Samuga ? Ale właśnie ty jesteś Bartugel jadący tam i znów wrócisz z tam tond , prawda?
- Będę bronić Hungrali ,bo tam wracać będę .
I poszedł prosto przed siebie, ale gdy odwróciłem się   już go nie było.  Po jakimś czasie dotarłem do  Góry Wielkiego Towarzysza. Zapadała noc, więc znalazłem na górze jakieś schronienie ,bo zaczynało padać .



czwartek, 6 marca 2014

Opowiadanie na polski .

Moja  nauczycielka od polskiego zadała opowiadanie fantasy .Jak by nie mogła czegoś innego co łatwo da się napisać. Fantasy  to nie moja bajka. Może i oglądałam  Władce Pierścieni czy części i to kilka razy ale pisać już naprawdę? Może i coś tam napiszę dobrze ,że można zmienić imię . Ulfasa na pewno takie imię nie będzie jakieś inne myślę nad Stefanem , Edwardem. Na pewno zapytacie dlaczego ,bo przypominają mi Pamiętnik Wampirów .