piątek, 19 września 2014

19.09.2014r.

Dzisiaj może nie środa ,ale naprawdę w szkole nie żyje życiem takim jak powinnam . Strasznie się zmieniło i to naprawdę. Więc przekładam posty na piątek po 19. od dzisiejszego poranka źle się czuję , chociaż miałam dość dobry dzień w szkole. W czasie szkoły jestem zawolona różnymi rzeczami a tym bardziej przez ten ostatni tydzień szkolny uczyłam się dość dużo jak na mnie i moje byłe podejście do uczenia. Ale się opłaciło z powodu tego , że dostałam 4 z kartkówki z podstaw przedsiębiorczości a jeszcze wcześniej uczyłam się słówek z angielskiego. A teraz tym bardziej jestem przeziębiona ale mam nadzieję ,że przez dwa dni dojdę do siebie.  Później z każdą chwilą ,lekcją było coraz lepiej , bo  zbyt dobrzy ludzie w tej szkole. Formularz zgłoszeniowy na wolontariat dany. I teraz trzeba czekać.Ale teraz chciałabym odejść od siebie.


Każdy składa te same życzenia,
czy w realu , czy przez facebooka
, bo nie pamięta .
A ja chcę tak jakoś inaczej może też
przez internet ale to jest jakoś inaczej. 
Może nie znamy się zbyt długo
,ale ta szkoła , te przebyte trzy tygodnie
w tym towarzystwie , zapomina się 
o wszystkim , ale ja chcę 
Ci złożyć najlepsze życzenia 
o jakich sobie mogłaś pomarzyć. 
Więc po co się będę rozwijać w mych myślach.
Wszystkiego najlepszego , zdrowia, wspaniałego 
chłopaka , dużo kasy , abyś nie pojechała do ciotki
i została taka jaka jesteś! 
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO MAGDO !!!
https://www.youtube.com/watch?v=osKLrBxqkuA




I  na sam koniec pozdrowienia dla:

1. Magdalena Czapla
2. Agnieszka Nalepa

piątek, 12 września 2014

Nowa szkoła, nowi ludzie.

Witam!

Tak jakoś przez cztery tygodnie nie chciało mi się pisać a tym bardziej nie miałam o czym. Chociaż zaczęła się szkoła. Z motywowała mnie do tego Szabacianka i dzisiejsza lekcja informatki, bo był poruszany temat mojego bloga i w ogóle bloga. Więc trochę znów przenieście się razem ze mną trochę wcześniej.


No to tak jest oczywiście 1 września 2014 r. inauguracja roku szkolnego 2014/15. Pierwsza klasa to nie jest zbyt fajnie , bo się nikogo nie zna przez pierwszy dzień. Ale jakoś to wszyscy przeżyliśmy.
Oczywiście uczęszczam do Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego w Biłgoraju. Po mszy św. wszyscy zebraliśmy się  w auli franciszkańskiej , a następnie do klas ale oczywiście klasa pierwsza została na jeszcze na chwile aby trafić do odpowiedniej klasy , może i mało ludzi w klo ale naprawdę da się zgubić jak się nie wie gdzie co jest a tym bardziej jak wuchta wiary wchodzi na raz do środka. No i oczywiście spotkanie w klasie , a potem ,,wycieczka'' po szkole . KLO to mała szkoła , mało ludzi , straszne echoo . Ale już następnego dnia wszyscy się znaliśmy .I jak już doszło do pierwszego weekendu trudno było się z tymi ludźmi rozstać. Było dość i jest fajnie przychodzić do tej szkoły ,bo tam są najlepsi ludzie takich jak nigdzie się nie spotka. Już w drugim tygodniu we wtorek mieliśmy wyjazd integracyjny , też było świetnie.



Na samym początku napisałam kto mnie do tego posta zmotywowała . To była Szabatanka. Sama się prosiła aby ją pozdrowić i to codziennie.
Tak Szabacianka to jej przezwisko z nazwiska. Tak się przyjęło i raczej tak zostanie.


Więc,


Pozdrowienia dla Aleksandry Szabat !